: kiedy? 2010.03.20 : gdzie? stodoła : kto? gaba kulka :
no i gwiazda wieczoru -
gaba kulka, a zaświecili jej, jakby była pierwszym supportem. a jak zagrała? zagrała, jak to
gaba, czyli bardzo poprawnie. w ramach dalszych niespodzianek wieczoru, w czasie pierwszego kawałka na scenie - tym razem w roli gościa - zawitała
karen i popisała się nie byle jakim solo na saksofonie. a potem było po
gabowemu, szkoda tylko, że bez gitary, której niejednokrotnie mi brakowało. bardzo brakowało... natomiast zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą na scenie był
robert rasz, perkusista nieziemski. występ, jak zwykle na plus. na koniec
gaba, brzdąkając na
ukelele, zaśpiewała
creep. z dedykacją dla wszystkich tych, którzy tego dnia powinni być we wrocławiu, ale z różnych przyczyn nie mogli. jak mniemam, chodziło o koncert
amandy palmer. na krytykę, niestety, zasługuje część publiczności siedząca pod samą sceną - koncert, to nie festyn osiedlowy - nie wpieprza się frytek, siedząc jak na pikniku!









szkoda tego paskudnego światła, bo i zdjęcia wyjątkowo słabe wyszły :(